Niewidomi biją rekordy i pokonują nas - Pomia.pl - Portal Pozytywnych Treści
reklama
Witaj, życzymy dobrego dnia, dziś 4 Sierpień 2020    |    Pamiętaj o życzeniach imieninowych dla: Dominika, Jan, Protazy
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Dzisiaj tj. 12 listopada jest święto związane z rekordami, a mianowicie Światowy Dzień Bicia Rekordów, jutro zaś jest obchodzony Międzynarodowy Dzień Niewidomych. Co łączy te dwa dni, a raczej ludzi, którzy mają w tych dniach swoje święto? Istnieje wiele różnorodnych rekordów, które ustanawiają ludzie, aby komuś lub sobie udowodnić swoją determinację czy upór, a może odwagę i talent. Nie wystarczy, aby człowiek był zawzięty tylko dlatego, żeby pokazać sobie, jakim jest "kozakiem". Bardziej skupia się nad tym, aby udowodnić innym, że jest najlepszy w jakiejś dziedzinie. Rekord, jak sama nazwa mówi jest to coś czego dokonano, czegoś najlepszego, że niema nic lepszego, że to jest już koniec możliwości człowieka. Sprawa wydawać się być prosta, jeśli chodzi o ludzi pełnosprawnych fizycznie. Oni mogą, bo są sprawni. Co dzieje się z osobami niepełnosprawnymi? Otóż są tacy, którzy mimo swojej słabości fizycznej mają ogromną determinację ducha, a mocna psychika tych ludzi to już zakrawa na rekord w dziedzinie pokonywania słabości. Pewien Brytyjczyk Stuart Gunn, który doznał urazu kręgosłupa, a do tego stracił wzrok usiadł na motor i jechał z prędkością ponad 260 km/h.
Drugi człowiek, również niewidomy Alan Lock, były żołnierz ustanowił rekord Guinessa, kiedy jako pierwsza niewidoma osoba przemierzył prawie 1000-kilometrowy odcinek wzdłuż Bieguna Południowego. Oprócz tego przebiegł dziesięć maratonów i przepłynął kajakiem przez Ocean Atlantycki. 45-letni Brytyjczyk Steve Thiele zrobił coś innego; przepłynął na nartach wodnych dystans 38 km. Jak widzimy - można, można dokonywać rzeczy niesamowitych. Motywacją do działania może być nawet nieszczęście, cierpienie i chwila, która normalnego człowieka by załamała. Wnioski są proste. To nie to, jak wyglądamy i jakie mamy niedoskonałości sprawia, że powinniśmy zamykać się w czterech ścianach, ale zawsze powinniśmy walczyć ze słabościami i dążyć do celów. Poprzeczka, przez którą chcemy przeskoczyć powinna być ustawiona wysoko, bo tylko wtedy mamy pewność, że pułap, który osiągniemy będzie wysoki. Satysfakcja gwarantowana.

Roman Rzońca
reklama
 
 

© 2011-2015 POMIA.pl Portal Pozytywnych Treści - Wszystkie prawa zastrzeżone