Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Ano, niektórzy piją, idą do klubów. Inni siedzą w domu, oglądają filmy. A jeszcze inni tańczą czy malują. Ja sama mam inny sposób. Piszę.

Pisanie jest czymś niesamowitym. Człowiek siada, cały w nerwach i nagle zaczyna coś pisać. Powstają słowa, wyrazy, potem zdania. I w końcu cały utwór. Człowiek opiera się wygodnie i wzdycha. Nie czuje już tej strasznej złości. Zostaje ona wypluta wręcz na kartkę papieru.

Nie myślcie o tym, jak piszecie. Tu nie o to chodzi. To ma być niejaki gniewny utwór. Nie martwcie się. Wywalcie to z siebie i po sprawie.

Co z nią potem? Wielu ludzi mówi, że woli spalić, zniszczyć, wyrzucić taką kartkę. Myślę, że to najkorzystniejsze rozwiązanie. Tylko uwaga na palce!

A po całej tej frustracyjnej przygodzie warto skoczyć po gorącą czekoladę z bitą śmietaną.

Angelika Dłubak

Fot.: http://www.sxc.hu