Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 



Obserwując zamęt, jaki współcześnie panuje w obszarze właściwego pojmowania wartości moralnych, myślę, że aby rozwiać wszelkie wątpliwości warto odwołać się do autorytetu Jana Pawła II, który w swoich Encyklikach jasno określił stanowisko kościoła katolickiego odnośnie miejsca człowieka we współczesnym świecie.

            Nie ulega wątpliwości, że Jan Paweł II był wielkim obrońcą godności człowieka.  Jednym z aspektów tej godności jest obrona życia. Mówi  on jasno słowami Dekalogu – Nie zabijaj!, jest to kategoryczny imperatyw moralny o charakterze absolutnym. Z niego wynika podstawowe prawo do życia, którego człowiek człowiekowi odebrać nie może. Tym bardziej, w odniesieniu do dzieci nienarodzonych,  trudno o sytuację bardziej niesprawiedliwą niż legalizacja aborcji, która nie daje maleńkiej istocie żadnego prawa do obrony. Papież wyraźnie podkreśla, że dziecka nie można traktować w kategoriach agresora lub intruza, gdyż jest całkowicie bezbronne. Bardzo trafnie argumentuje on stanowisko Kościoła w tej sprawie: Jeśli wolno odebrać życie istocie ludzkiej wówczas, kiedy ona jest najsłabsza, całkowicie zdana na matkę, na środowisko ludzkich sumień, wówczas zabija się nie tylko niewinnego człowieka, ale sumienie(…) Sprawa odpowiedzialności za życie poczęte w łonie każdej matki jest sprawą jak najbardziej społeczną. (…) Jeśli przyjmiemy prawo do odbierania daru życia nienarodzonemu, czy potrafimy z kolei obronić prawo do życia w każdej innej sytuacji?   Jan Paweł II walczył również niestrudzenie orężem  słowa, potępiając stanowczo ustawy łamiące naturalne prawo niewinnych do życia. Niejednokrotnie apelował do polityków, aby nie godzili się na prawo, które tak boleśnie uderza w godność osoby. Do rozwiązania problemów demograficznych można dążyć zdaniem Błogosławionego innymi sposobami, zwłaszcza stwarzając ludziom właściwe warunki ekonomiczne i społeczne, które pozwolą małżonkom decydować o prokreacji w sposób wolny i odpowiedzialny.  I to jest jedyne rozwiązanie, które nie stoi w sprzeczności z godnością ludzkiej istoty, a zarazem istnieje w łączności z dziedzictwem kulturowym narodów.

            Ojciec Święty otaczał wielkim nabożeństwem Matkę Chrystusa, co nauczyło go darzyć szczególnym szacunkiem kobiety. Papież podkreślał również fakt, że w jego czasach z poszanowaniem odnoszono się do niewiast, a zwłaszcza matek. Wymowną syntezą kobiecości w ujęciu papieskim jest nazwanie jej sercem wspólnoty rodzinnej. Według  niego naturalna misja kobiety- dawanie życia i wychowanie, w ujęciu niektórych współczesnych stanowisk opinii publicznej, nie idzie w parze z awansem społecznym kobiety.  Jan Paweł II  nie odmawia w żadnym razie kobiecie praw do pełnienia funkcji w życiu publicznym, ale domaga się od społeczeństwa szczególnego poważania dla zadań macierzyńskich  i rodzinnych, które są nadrzędne wobec innych zadań. W związku z tym rodzi się potrzeba, aby pracę zawodową kobiet traktować w odniesieniu do powołania jej jako żony i matki. Posłannictwo to wiąże się  również z darem przekazywania prawd wiary i norm etycznych, co papież podkreślił w słowach:  To jest wielka praca. I ta wielka praca nie  może być społecznie deprecjonowana, musi być stale dowartościowywana. To jest geniusz kobiecy.

              Ojciec Święty wielokrotnie odnosił się do postawy konsumpcyjnej, która znamionuje współczesny styl życia społeczeństw bogatych i wysokorozwiniętych, jednocześnie dostrzegając, jak na marginesie pozostają społeczeństwa cierpiące głód i nędzę. Reakcją Papieża na ten stan rzeczy jest stanowcze domaganie się poszanowania godności człowieka tak, aby postęp ekonomiczny był równoznaczny z solidarnym rozwojem poszczególnych jednostek  i  całych narodów. Na tym polu walki o godność szczególne znaczenie zdaniem  Błogosławionego ma prawda, która nie dopuszcza, aby ofiary niesprawiedliwości miały przyjąć bierną postawę pogodzenia się z losem i przemocą. Prawda ma mobilizować w ludziach i narodach uciskanych  siłę, do podjęcia działań w kierunku przemiany oraz utwierdzać ich w poczuciu godności. Z kwestią niesprawiedliwości społecznej wiąże się odpowiedzialność moralna,  tu Ojciec Święty odsyła nas do wizji sądu ostatecznego  z Ewangelii św. Mateusza, która jego zdaniem jest podstawowym kwestionariuszem rachunku sumienia. Słowa: „Byłem głodny, A nie daliście Mi jeść(…) Byłem ubogi, a nie przyodzialiście Mnie, byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie” są szczególnie aktualne tam, gdzie panuje nędza i głód. Słusznie dostrzega Błogosławiony ile środków finansowych przeznacza się na działania militarne, służące zniszczeniu, zamiast zamienić cel tych wydatków na wyżywienie służące życiu.

Papież w imieniu Kościoła podejmuje się również obrony praw do wolności religijnej, wskazuje, że łamanie tego elementarnego prawa jest wielkim naruszeniem godności człowieka. Sytuacja na świecie naznaczona  niesprawiedliwością  i uprzedzeniami zbiera żniwo prześladowań dla imienia Chrystusa. Następca świętego Piotra  z uznaniem mówi o powstaniu Organizacji Narodów Zjednoczonych, której państwa członkowskie zobowiązują się do przestrzegania ustalonych praw człowieka. Jednak mimo tego świat nie uwolnił się od przemocy fizycznej i psychicznej.

Jan Paweł II przyznawał, że cztery lata zatrudnienia  fizycznego w kamieniołomie i fabryce oraz poznanie środowiska robotników zrodziły w nim szacunek dla ludzi pracy. Uświadamia nam, że człowiek przez możliwość wykonywania pracy stał się wywyższony spośród innych stworzeń, a słowo Boże  już u zarania dziejów nakazywało czynić sobie ziemię poddaną. Wartość etyczna pracy określa, że człowiek jest pomiotem, a wszelkie czynności winny prowadzić do urzeczywistnienia człowieczeństwa. Wynika z tego, że nie liczy się rodzaj wykonywanej pracy, ale to, że wykonuje ją człowiek, który jest nadrzędną wartością i głównym celem. Ojciec Święty zwraca uwagę, że w godność  pracy wpisuje się  możliwość decydowania o sobie i o swojej pracy według zdolności i umiejętności. W pracy człowieka zawiera się tajemnica krzyża. Jan Paweł II widzi tu podobieństwo „pracy w pocie czoła” do  konania Chrystusa, które też dokonuje się pocie czoła. Skoro zatem Chrystus uświęca swoją męką godność pracy, to jednocześnie nie godzi się on na to, aby człowiek traktowany był przedmiotowo, tylko jako narzędzie produkcji, nie godzi się na jego degradację. Jako że we współczesny świecie często dochodzi do łamania zasad społecznych i etycznych w odniesieniu do pracy Papież pochwala zasadność zrodzenia się ruchu solidarności robotniczej. Ta solidarność między ludźmi pracy jest sprzeciwem wobec degradacji człowieka w wielu wymiarach- ograniczenie osobowości ludzkiej, wyzysk, złe warunki pracy. Ojciec Święty podkreśla także godność pracy na roli, zauważając jednocześnie, że jest ona społecznie deprecjonowana. W związku z tym konieczne są zmiany zmierzające do tego,  aby praca na roli cieszyła się w pełni zasłużonym szacunkiem.

Jan Paweł II bierze też w obronę godność ludzi upośledzonych, którzy  również powinni uczestniczyć w życiu społecznym oraz mieć prawo do zdobycia zawodu i pracy zgodnej z ich możliwościami. Ludzie tacy nie powinni czuć się wyobcowani i skazani wyłącznie na łaskę społeczeństwa, ale powinni być świadomi własnej wartości i tego, że są pożyteczni i szanowani za swój wkład pracy. Papież dostrzega również potrzebę obrony godności ludzi emigrujących i pracujących za granicą. Zwraca uwagę, że powinni być oni traktowani na tych samych zasadach co obywatele państwa . Zdecydowanie potępia on to wszystko, co godzi w godność osoby ludzkiej, a więc sposoby zatrudniania, które nie dają praw, a wzmagają lęk przed utratą pracy, a także sytuację, w której młodzież nie widzi perspektyw znalezienia pracy w swoim zawodzie.

W rozważaniach Papieża wielokrotnie powraca nigdy do końca niewyczerpany temat lęku współczesnego człowieka. Lęk ten ściśle wiąże się ze świadomością ciągłego zagrożenia, czy to biologicznego, czy też zagrożenia pozbawieniem wolności do wypowiadania prawdy, wyznawania religii, kierowania się sumieniem. Jan Paweł II dopatruje się w takim stanie rzeczy „zespołu wad”, które nie pozwalają cywilizacji radykalnie zakończyć tej jawnej  niesprawiedliwości. Ów niepokój staje się udziałem wszystkich, zarówno tych, którzy bez przeszkód korzystają z zasobu dóbr, jak i tych , którzy żyją w skrajnej nędzy. Zauważa on ogromne podziały, które występują między obszarami rozwoju a obszarami zacofania. Ciągle na świecie mamy do czynienia z zacofaniem ekonomicznym, analfabetyzmem, uciskiem społecznym, kryzysem mieszkaniowym, bezrobociem,  dyskryminacją na tle rasowym, politycznym, czy religijnym. Coraz bardziej umacnia się stan posiadania jednych, a pogłębia stan ubóstwa innych, z czego wynika wzrastająca współzależność między krajami bardziej i mniej rozwiniętymi. Cała ta sytuacja wywołuje w ludziach poczucie beznadziejności i utratę szacunku do samego siebie. Papież wyraźnie potępia wszystkie te działania, które sprzeniewierzają się zasadom chrześcijańskim. Jednak mimo wszystkich negatywnych faktów, które zagrażają godności człowieka dostrzega on też wiele pozytywnych działań różnych organizacji międzynarodowych i regionalnych, mających na celu troskę o poszanowanie ludzkich praw. Mimo wszystkich wspomnianych negatywnych przejawów współczesnego świata, Papież dostrzega  też pozytywne znaki, które napawają optymizmem. Zauważa jak wielu ludzi otwiera się na dar rodzicielstwa, podejmuje się wolontariatu, docenia też  pracę naukowców i lekarzy w służbie życia oraz inne działania, które bronią i promują ludzką godność. Takie działania, to niewątpliwie mocne fundamenty „cywilizacji miłości i życia”. Jednak całkowita  odnowa kultury wymaga wyboru innego stylu życia, w którym na pierwszym miejscu jest „być” nie zaś „mieć”,  osoba jest ważniejsza od rzeczy, a obojętność zmienia się w zainteresowanie drugim człowiekiem. 

Jak widać współczesny człowiek wobec różnych dylematów i wątpliwości nie pozostaje sam, gdyż może utwierdzić się we właściwym podejmowaniu decyzji lub tworzeniu własnego światopoglądu, opierając się na fundamentalnych wartościach, które czytelnie zostały objaśnione przez Jana Pawła II.

Agnieszka Michalak

Wykorzystano:

Encykliki Ojca świętego Jana Pawła II. Kraków 2009.