Informatyk powinien umieć rozmawiać z komputerem, ale również z ludźmi - Pomia.pl - Portal Pozytywnych Treści
reklama
Witaj, życzymy dobrego dnia, dziś 13 Sierpień 2020    |    Pamiętaj o życzeniach imieninowych dla: Diana, Hipolit, Maksym



Wywiad z Wojciechem Murzynem - prelegentem II Kongresu Profesjonalistów IT.

Wojciech Murzyn, Konsultant, Erdo - pracownia dobrej komunikacji. Zajmuje się technikami komunikacji i prezentacji. Poszukuje sposobów skutecznego porozumiewania się w biznesie, dobrej komunikacji między ludźmi, także w sytuacjach publicznych. Doradza jakie są sposoby dobrego przygotowania i właściwego przedstawiania informacji. Prowadzi szkolenia z technik prezentacji (www.prezentacje.edu.pl), sprzedaży (www.sprzedawanie.IT) i obsługi klienta (www.obsluga-klienta.IT).

Czy branża IT różni się czymś od innych jeśli chodzi o komunikację?

Tak, są pewne różnice. Myślę, że biorą się one z tego, że IT jest branżą stosunkowo młodą, ale w ostatnich latach bardzo ewaluowała. Wprawdzie od czasów, kiedy komputery były niedostępnymi dla przeciętnego użytkownika tajemniczymi maszynami, a informatycy – trochę dziwacznymi inżynierami w białych fartuchach minęło już wiele lat, ale w ciągu tego czasu, znacznie szybciej zmieniła się technologia niż nasza mentalność. I pewne tradycje, które powodują dość stereotypowe wyobrażenie o ludziach IT: informatyk to informatyk – ma się znać na tym, jak rozmawiać z komputerami. Ale dziś powinien także wiedzieć, jak rozmawiać z ludźmi.

Dlaczego uważa Pan, że to takie ważne?

Między innymi właśnie dlatego, że zmieniła się rola IT i specjalistów IT w firmach i organizacjach. Dziś nie są oni już tylko inżynierami, ludźmi technicznym, którzy mają się znać na bitach, bajtach, protokołach i interfejsach. To oczywiście jest konieczne, ale to jest tylko podstawa. Dziś ludzie od IT muszą także umieć opowiedzieć o swoim skomplikowanym świecie użytkownikom, którzy z nich korzystają. I to zarówno w sensie zwykłych posiadaczy komputerów, którym to trzeba pokazać jak korzystać z oprogramowania i aplikacji, jak i użytkowników w sensie biznesu, którym trzeba pokazać jakie IT ma teraz możliwości oraz co one mogą zmienić w firmie.

No i wreszcie – poziom zarządów i decydentów – tam, gdzie o IT trzeba mówić przede wszystkim w kontekście usprawniania biznesu, umożliwiania jego rozwoju, bycia o krok przed konkurencją i tak dalej. A wszystko to trzeba umieć opisać liczbami i wskaźnikami finansowymi, aby uzyskać akceptację swoich projektów, budżety na inwestycje czy na utrzymanie istniejących systemów.

O którym z tych przypadków będzie mówił Pan w czasie swojego wystąpienia?

Myślę, że o każdym, bo wśród uczestników będą przecież osoby grające każdą z tych ról, a nierzadko także łączące różne role. Poza tym – jest wiele uniwersalnych zasad decydujących o tym, czy dobrze się komunikujemy. Na przykład umiejętność postawienia się w sytuacji drugiej strony i przyjęcia, że może ona mieć inne zdanie na jakiś temat. Mówienie wprost, zrozumiałym językiem (a w IT mamy dużo żargonu, tajemniczych skrótów) to inna zasada, która choć wydaje się oczywista, to wcale nie jest powszechna.

Co myśli Pan o Kongresie IT jako o wydarzeniu? Czy w dobie Internetu takie spotkania są jeszcze potrzebne?

Oczywiście, że są potrzebne. Jestem wielkim zwolennikiem komunikacji w sieci, webinarów, szkoleń internetowych ale równie wielkim – tradycyjnych spotkań. Zwłaszcza w takich miejscach jak Rzeszów i na takich imprezach jak nadchodzący Kongres. Bo w Rzeszowie i w regionie wiele się dzieje jeśli chodzi o IT, natomiast Kongres ma już swoją tradycję.

 


 

reklama

Menu

Regiony

Portal

 
 

© 2011-2015 POMIA.pl Portal Pozytywnych Treści - Wszystkie prawa zastrzeżone