Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Anssi Koivuranta


Polak na podium w Innsbrucku

Silne podmuchy wiatru w Innsbrucku uniemożliwiły rozegranie drugiej serii. W związku z czym pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata zanotował prowadzący po pierwszej serii Fin Ansi Koivuranta. Kamil Stoch znalazł się na najniższym stopniu podium. W trzecim konkursie Turnieju Czterech Skoczni oglądaliśmy pięciu Polaków. Pierwszy na skoczni zaprezentował się Maciej Kot który za przeciwnika miał Japończyka Ito. Mimo iż zaliczył jedynie 114,5 metra, pokonał Japończyka i został sklasyfikowany na 22 miejscu w konkursie. W następnej parze Dawid Kubacki (112m) przegrał z Włochem Dellasegą (112 m), i znalazł się dopiero na 47 pozycji. W kolejnym „ bratobójczym” pojedynku Jan Ziobro walczył z Klemensem Murańką. Pierwszy z Polaków uzyskał 120,5 metra, drugi – 125,5 metra. I to właśnie Murańka awansował, i ostatecznie zajął 17 lokatę, ponownie zaliczając bardzo dobry występ w konkursie. Jan Ziobro został sklasyfikowany na 30 pozycji, zdobywając kolejne punkty w Pucharze Świata. I wreszcie przyszła kolej na Kamila Stocha który za przeciwnika miał słabego Kanadyjczyka Mackenzie Boyd Clawesa. Polak w bardzo dobrym stylu uzyskał 126,5 metra, co dało mu w trzecim konkursie miejsce na najniższym stopniu podium. A jak skakali inni ? Gregor Schlierenzaurer mimo iż skoczył dalej, po poleciał na odległość 131,5 metra zajął miejsce tuż za Stochem czwarte, tak więc najgorsze dla sportowca. Świetny skok jaki oddał Kasai na 126 metrów, pozwoliło mu tylko zająć 27 pozycję w stawce skoczków. Anssi Koivuranta wykorzystał świetne noszenie, i w pięknym stylu skoczył na odległość 132,5 metra. Ten skok dał mu prowadzenie w konkursie, i nieoczekiwane zwycięstwo w Innsbrucku. W interesującym pojedynku pomiędzy Janne Ahonenem a Andreasem Koflerem fajerwerków nie było. Lepszy okazał się Fin i zajął 17 lokatę, a Kofler został sklasyfikowany dopiero na 40 pozycji. W kolejnych parach triumfowali Richard Freitag, który był dziewiąty, i Neumayer który został sklasyfikowany na 24 pozycji. Jarkko Maatta lądując na 125,5 metrze, wywalczył siódmą lokatę w konkursie. Sensacji również nie było w rywalizacji Schifnera z Deschwandenem, wygrał Austriak, zajmując 16 lokatę w konkursie. Kolejni zwycięzcy pojedynków to Stefan Kraft, dziesiąta pozycja w konkursie, Sewerin Freud, trzynasty, Peter Prevc, piąty w konkursie. Denis Kornilov któremu odległość 128 metry dała 8 pozycję. Następne pary to Japończyk Takeuchi ( 112,5 m) i Norweg Bardal (115metra). Norweg mimo kiepskiego rezultatu awansował, ale był dopiero dwunasty. Dużo lepiej spisał się Marinus Kraus, odległość 125,5 metra pozwoliła mu wskoczyć tuż przed Bardala na jedenaste miejsce. Na świetne warunki trafił za to Simon Ammann. Szwajcar odleciał aż na 133,5 metra i uplasował się przed Stochem na drugiej pozycji. Niezadowolony ze swego skoku był natomiast Morgenstern. 119,5 metra pozwoliło mu tylko na zajęcie 6 lokaty w konkursie. Kończący pierwszą serię zwycięzca klasyfikacji Anders Fannemel, wylądował na 115,5 metrze co dało mu odległą bo dopiero 36 lokatę. Przed nami ostatni konkurs Czterech Skoczni 06.01. w Bischofshofen.

Jacek Rebensztok