Zieńczuk "daje" Ruchowi trzy punkty na Cichej - Pomia.pl - Portal Pozytywnych Treści
reklama
Witaj, życzymy dobrego dnia, dziś 25 Październik 2020    |    Pamiętaj o życzeniach imieninowych dla: Ingi, Darii, Sambora
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

W pierwszym tegorocznym meczu rundy wiosennej na Cichej Ruch Chorzów wygrał z Jagiellonią Białystok 1:0. Niebiescy zrewanżowali się piłkarzom z Podlasia za jesienną porażkę 0:6 w Białymstoku. Tym zwycięstwem chorzowianie awansowali na czwarte miejsce w tabeli, a Jagiellonia zachowała dziewiątą lokatę. Początek meczu należał do gospodarzy. Najpierw Jankowski minął się z piłką w polu karnym, a Tosik nie skierował piłki do własnej bramki. W 22 minucie mogło być 1:0 dla niebieskich, jednak Kuświk nie zdołał pokonać Słowika z 2 metrów. Jagiellonia w której składzie zobaczyliśmy dwóch nowych zawodników, Fina Joela Peruvuoa i Szweda Sebastiana Rajaklaso, próbowała Michała Buchalika zaskoczyć strzałami z dystansu. Jednak strzały Tosika czy z wolnego Quinantyny nieznacznie mijały chorzowską bramkę. Zwycięska bramka dla Ruchu padła w 57 minucie z rzutu wolnego. Szczęsliwym strzelcem okazał się Marek Zieńczuk. Uderzona przez niego piłka tuż z narożnika pola karnego, minęła białostocki mur i zdezorientowanego Słowika i wylądował w siatce. Po tej bramce zawodnicy Jagiellonii rzucili się do odrobienia strat. Ale Quintana był dzisiaj osamotniony w polu karnym. Jego strzały czy Grzyba i Dżwigały mijały dzisiaj chorzowską bramkę. A Ruch grożnie kontratakował. Najpierw niecelnie głową uderzył Stawarczyk. A póżniej Zieńczuk mógł zostać bohaterem meczu, ale jego strzał świetnie wybronił Słowik. A dobitka w jego wykonaniu już nie była tak precyzyjna i minęła światło bramki. W doliczonym czasie gry szansę na wywalczenie jednego punktu zobaczyli goście z Podlasia. Ale główka Ukaha, po doskonałym dośrodkowaniu Quantiny minęła światło bramki, a strzał Balaja tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego Musiała został zablokowany przez obrońców Ruchu.

Wypowiedzi pomeczowe : Piotr Stokowiec - trener Jagielloni Białystok - Mecz, którego na pewno nie musieliśmy przegrać. W mojej opinii obydwie drużyny zagrały na remis. Było widać ostrożność w grze, bo każdy punkt się liczy. Nie było to wielkie widowisko, gdyż wszyscy pilnowali się, by nie popełnić błędów. Nie ma jeszcze jakiegoś wielkiego stylu. Porażka zazwyczaj jest następstwem popełnionych błędów i tak było i dzisiaj. Później zmieniliśmy trochę rzeczy, przeszliśmy na grę dwójką napastników, ale nie udało się wyrównać. Myślami jesteśmy już przy Podbeskidziu.

Jan Kocian -trener Ruchu Chorzów - Był to ciężki mecz. Pierwsze spotkania po przerwie zawsze takie są. Jako trener nie wiem, jaką formę ma drużyna. Sparingi to jedno, a liga to drugie. W ten mecz weszliśmy dobrze, w pierwszych 15 minutach mieliśmy kilka okazji do strzelenia bramek. Później brakowało trochę jakości. Trochę rzeczy szwankowało po tych sześciu tygodniach przerwy. Ostatecznie wywalczyliśmy jednak trzy punkty dobrym uderzeniem Marka Zieńczuka. Po tej sytuacji mieliśmy jeszcze dobre sytuacje np. Stawarczyk czy potem po dobrym podaniu Smektały, czy strzał Zieńczuka. Dlatego myślę, że to zwycięstwo jest zasłużone. Na trzy punkty zasłużyliśmy, była walka, ale brakowało jeszcze jakości.

Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok 1:0 Bramka 57 minuta Zieńczuk z wolnego Ruch Chorzów – Buchalik – Szyndrowski, Malinowski, Stawarczyk, Dziwnel – Surma, Jankowski, Starzyński, Kowalski(72 Smektała) Jankowski Zieńczuk ( 90 Włodyka) – Kuswik ( 90 Babiarz ).

Jagiellonia Białystok – Słowik – Modelski, Ukah, Pazdan, Tosik ( 79 Piątkowski ) - Rajalakso ( 70 Dżwigała ), Perovuo, Grzyb, Plizga ( 46 Savalnieks ), Quintana – Balej

Tekst i zdjęcie Jacek Rebensztok
reklama

Menu

Regiony

Portal

 
 

© 2011-2015 POMIA.pl Portal Pozytywnych Treści - Wszystkie prawa zastrzeżone