Jabłka Adama - Pomia.pl - Portal Pozytywnych Treści
reklama
Witaj, życzymy dobrego dnia, dziś 11 Kwiecień 2021    |    Pamiętaj o życzeniach imieninowych dla: Filip, Leon, Marek
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
„Jabłka Adama” to duńsko-niemiecki dramat powstały w 2005 r. Reżyserem filmu jest Anders Thomas Jensen. Film jest laureatem nagrody publiczności Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego 2005, a także duńskim kandydatem do Oskara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Film opowiada historię głównego bohatera – Adama Pedersena (Ulrich Thomsen), osoby o niezbyt ciekawej przeszłości. Już sam fakt bycia więźniem i neonazistą niejako dyskwalifikuje go w oczach potencjalnego widza. Tytułowy Adam trafia na niewielką wiejską parafię, która jest miejscem resocjalizacji skazańców. Gospodarzem parafii jest pastor Ivan (Mads Mikkelsen), który bierze pod swoje skrzydła Adama i zajmuje się procesem jego powrotu do podstawowych wartości moralnych człowieka. W miejscu dziejącej się akcji poznaje także dwóch innych przestępców: Araba Khalida (Ali Kazim) oraz byłego tenisistkę, alkoholika – Gunnara (Nicolas Bro). Trzy kompletnie odrębne osobowości od początku nie mogły dojść do porozumienia. Jednakże z czasem, po ciężkich próbach przyzwyczaili się do swoich wad i odnaleźli wspólny język. Jednoczącą ich cechą był fakt, iż wszyscy mieli na pieńku z prawem. Ich ostoją i duchowym mentorem próbował stać się pastor, co było dla nich ciężkie do zaakceptowania.

Za główny cel 12-tygodniowego pobytu na wsi Adam ustala sobie opiekę nad jabłonią rosnącą w pobliżu kościoła oraz obiecuje upiec jabłecznik z owoców z danego drzewa. Wszystko początkowo wydaje się proste – to żadna sztuka przygotować ciasto. Z czasem okazuje się, że na ścieżce do osiągnięcia celu stanie niejedna przeszkoda do pokonania. Jabłoń wciąż atakują szkodniki i ptaki. Do tego piekarnik wciąż się psuje. Proces resocjalizacji nie postępuje. Peter jest bardzo zaciekły i wciąż powtarza pastorowi: „Jestem zły i nie zmienisz tego”. Na każdym kroku stara się złamać pastora i próbuje podważyć każdą jego teorię. Nie rozumie jego toku myślenia, uznaje go za wariata, nie wierzy w żaden dogmat wiary przedstawiany przez duchownego. Na wszystko jednak potrzeba czasu. Ciężko jest komuś zaufać i uwierzyć, jeśli zna się go od niedługiego czasu i jest dla nas kompletnie obcą osobą. Adama można porównać do biblijnego Tomasza, który potrzebuje dowodu na zmartwychwstanie Chrystusa. Podobnymi motywami kieruje się główny bohater filmu, ciężko jest mu uwierzyć w coś, czego nigdy nie widział, nie doznał, nie dotknął. Na każdym kroku neguje stwierdzenia pastora, kłóci się z nim, zasypuje argumentami, próbując wciąż udowodnić swoją słuszność. Duchowny natomiast wykazuje bardzo pozytywną, radosną postawę. Jest otwarty na ludzi, nie boi się z nimi rozmawiać. Podejmuje każdy temat, jest szczery i dobroduszny – to zdecydowane przeciwieństwo Adama. Jest po prostu ludzki, z drugiej strony widzimy zaś zaprzeczenie tej ludzkości – więźnia bez żadnych wartości moralnych, który morduje i nie czuje z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. W jego żyłach płynie zimna krew nienawiści. Ciężko jest pastorowi sprowadzić zabłąkaną owieczkę na dobrą drogę, zwłaszcza, gdy ona sama nie chce sobie pomóc. Pomimo własnych problemów, chce pomagać innym i dzielić się z nimi swoją dobrocią, radością życia i ogromnym sercem. Można porównać go do starotestamentalnego Hioba, który pomimo przeciwności losu wciąż jest wierny Bogu. Ostatecznie okazuje się, że pod bezinteresowną dobrocią jest w stanie ugiąć się największy złoczyńca i człowiek bez skrupułów. Film Jensena zawiera dużą dawkę pozytywnych emocji, ale i z drugiej strony mnóstwo makabrycznych scen, przy oglądaniu których nie jeden widz zasłoni oczy z przerażenia. Sceny bójek, postrzeleń czy pobić – niejednego wybrednego widza mogłyby do filmu zniechęcić, jednakże najbardziej wytrwali zostaną przed ekranem do końca filmu z niecierpliwością oczekując zakończenia.

„Jabłka Adama” to bardzo głęboki film z przesłaniem. Odczytać w nim można filozoficzną myśl obrazującą nieustającą walkę dobra ze złem, w której ostatecznie wygrywa oczywiście dobro. Pochwalić tu można grę aktorów, wspaniały scenariusz i reżyserię, a także fakt, iż pozostawia widza sam na sam z refleksją: zło jest w stanie wygrać bitwę z dobrem, ale nie wygra wojny. Polecam powyższy film wszystkim napalonym kino-maniakom, bo nie obejrzeć tego filmu, to tak jakby nie znać daty urodzin swoich rodziców.

Maria Gondek
reklama

Menu

Regiony

Portal

 
 

© 2011-2015 POMIA.pl Portal Pozytywnych Treści - Wszystkie prawa zastrzeżone