Rzeszów może zachwycić - Pomia.pl - Portal Pozytywnych Treści
reklama
Witaj, życzymy dobrego dnia, dziś 15 Listopad 2019    |    Pamiętaj o życzeniach imieninowych dla: Amelia, Albert, Leopold
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dla mnie, moje miasto rodzinne zawsze jest szczególne, bo tu się urodziłam i tutaj mieszkam. Mimo, że nieraz słyszę narzekania niektórych rzeszowian na swą „małą Ojczyznę”, to wiem, że Rzeszów może zachwycić – doświadczyłam tego.

Dla tzw. tubylca pewne miejsca i określenia są zupełnie naturalne i nie wzbudzają emocji. Dopiero spotkanie z osobami z innych regionów pozwala spojrzeć na okolicę tak, aby cieszyć się, że mieszkamy w takim właśnie mieście.

Przytoczę kilka przykładów.

Od lat po ulicach Rzeszowa jeździ autobus o nazwie „koło” z napisem „0”. Kiedy parę lat temu tłumaczyłam znajomym z Lublina, jak mają się dostać w okolice Nowego Miasta, powiedziałam im, że najprostszą drogą będzie podróż „kołem”( nie było wtedy autobusów, które mają jak dziś napis na przedniej szybie). Okazało się, że nie jest to takie proste, ponieważ przestali na przystanku dłuższy czas, przepuszczając trzy „koła”, po czym dowiedzieli się od ludzi, że znajoma dla nich cyfra „zero” to właśnie „koło”. Mimo poniesionej straty czasu, było to dla nich zabawne.

Innym razem koleżanka spacerując ze mną „Aleją pod kasztanami”, nieopodal Zamku Lubomirskich, stwierdziła ze zdziwieniem, że przecież na tejże alei można spotkać prawie same lipy, a kasztanów próżno szukać.

Wiele razy widziałam zdziwienie znajomych, ale zarazem ich pozytywne zdumienie i zachwyt na słowa „Balcerek”, mówiące o targu, „ulica Warzywna”, która dla niektórych była powodem ogólnej radości, czy określeń językowych związanych z regionalizmem.

Natomiast przekonałam się, że moje miasto zachwyca, gdyż według wielu osób spoza naszego regionu, ma specyficzny klimat. Przykładowo jedna znajoma z Krakowa była pozytywnie zaskoczona, że podczas naszego spaceru w kierunku centrum, spotkałam kilkunastu znajomych, co według niej w jej mieście nie byłoby możliwe.

Znajomy, który jest rodowitym Włochem z pięknego miasta o wielu zabytkach był pod wrażeniem naszych rzeszowskich kościołów - ich konstrukcji, a Hala na Podpromiu, była dla niego najpiękniejszą budowlą, w której w swych wyobrażeniach umieścił operę (oczywiście po lekkim remoncie).

Myślę więc, że zanim zaczniemy narzekać na to, czy tamto, przypomnijmy sobie piękny cytat: "Cudze chwalicie, swego nie znacie, Sami nie wiecie, co posiadacie ".

Ewelina Malec

 


reklama
 
 

© 2011-2015 POMIA.pl Portal Pozytywnych Treści - Wszystkie prawa zastrzeżone