Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Czy odczuwasz permanentne zmęczenie? A może brakuje ci energii do rutynowych czynności, choć kiedyś nie sprawiały ci one żadnego problemu? Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, zachęcam cię do pochylenia się nad tym artykułem. W codziennej bieganinie i natłoku pracy każdy z nas zapomina jak ważne są codzienne zdrowe nawyki. I nie będę tutaj klepać tak rozpowszechnionych dzisiaj komunałów o treściach "new" czy też "pro" zdrowotnych. Przedstawię kilka aspektów, o których może nigdy nie myślałeś, a które są na tyle banalne, że i ty jesteś zaproszony, aby zmienić jakość twojego życia i ogólne samopoczucie.

Szybkie śniadanie, ledwo zdążysz dopić kawę, a wskazówki zegara pędzą nieubłaganie... Autobus, samochód, praca, szkoła, dom i koło się zamyka. Wracasz do domu wyczerpany i naprawdę nie chcesz już zaprzątać sobie głowy zbędnymi zajęciami. To jest twoja chwila, której nikt nie może ci odebrać- nareszcie masz czas dla siebie. Ale zaraz czy to nie mogłoby wyglądać trochę inaczej? Spróbuj się zastanowić czy twoje życie nie wyglądałoby odrobinę lepiej, gdybyś włożył w nie więcej energii i entuzjazmu? I właśnie tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Jak pokonać w sobie nieodpartą chęć do spędzenia w błogim lenistwie, zupełnie bezproduktywnie tej garstki czasu, która pozostała ci w zapasie? Przedstawię Ci kilka wskazówek, które sprawią, że będziesz czuł więcej energii bardzo niskim kosztem. Wystarczy odrobina samodyscypliny (nie wymagam tutaj rzeczy niemożliwych!), a ty poczujesz zastrzyk energii i na nowo odkryjesz uroki dnia codziennego.

1.  "Jesteś tym, co jesz"

Rozpocznijmy zupełnie od podstaw. Przyznaj się czy codziennie jesz solidne śniadanie? A może zdarza ci się iść na kompromis z samym sobą, bo przecież możesz coś kupić w drodze do pracy. Najlepiej coś pożywnego, no i pasowałoby żeby rozpływało się w ustach niczym... batonik? drożdżówka? Nic bardziej mylnego! Bądź konsekwentny i codziennie jedz solidne "domowe" śniadanie przed wyjściem z domu. To napędza metabolizm na cały dzień i jak wykazały badania ogranicza w dużym stopniu podjadanie w ciągu dnia. Weźmy na świecznik typowe łakocie typu batonik, płatki kukurydziane czy też zupki chińskie ( o zgrozo!). Czy wiesz jak dużo SODU znajduje się w owych produktach? To istna kopalnia soli. Aż chce się przytoczyć stwierdzenie: "Minuta w ustach, wieczność w biodrach". Tak, tak sól w drastyczny sposób dodaje nam kilogramów, a raczej w konsekwencji jego spożywania z innymi posiłkami mamy znacznie większą tendencje do tycia. Kto by podejrzewał, że przeciętny batonik zawiera również dużo soli (nie wspominając już o horrendalnych ilościach cukru). Uwierz, że ich producentom naprawdę nie zależy abyś ustrzegł się od typowych chorób cywilizacyjnych jak i dodatkowych kilogramów. Duża ilość sodu zatrzymuje wodę w organizmie a to właśnie sprawia, że czujemy się pozbawieni energii, znużeni i pełni apatii. W ciągu dnia nie powinniśmy przekraczać 5000 mg soli - czyli około jednej łyżeczki do herbaty dziennie. Jeżeli kupujesz dany produkt koniecznie sprawdź na etykietce zawartość sodu - producenci mają obowiązek zamieszczać takie informacje. Uważaj również, co jesz - niepozorne płatki kukurydziane w 100 g produktu zawierają około 1170 mg sodu, czyli po porządnym śniadaniu na dobry początek dnia możesz już przyjąć połowę dopuszczalnej ilości sodu. Postaraj się zastąpić typowe "corn flakes" pełnoziarnistymi płatkami lub po prostu zjedz owsiankę. Przejdźmy teraz do cudownego "wynalazku", jakim są zupki chińskie. Szybko, prosto i niedrogo. To jedyne zalety, które moglibyśmy im przypisać. Zapomnij o ich spożywaniu - wyczerpują całodzienny limit na zapotrzebowanie soli. Nadmierne dosalanie produktów w dzisiejszych czasach jest alarmującym problemem na masową skalę. Gwarantuje, że dzienna redukcja sodu w organizmie doda ci wielkiego zastrzyku energii.

2.  "Czego się napijesz kawy czy herbaty?"

Uważaj na to, co pijesz. Nie mówię, że od razu musisz zaniechać porannej małej czarnej, ale nigdy nie rób tego na czczo. Zawsze pij, gdy już będziesz miał na żołądku solidny "podkład". To ograniczy wchłanianie kofeiny, która w małych ilościach nie jest szkodliwa. Gorzej, jeżeli pijesz powyżej dwóch kaw dziennie. Tutaj zaczynają się schody. Kofeina pobudza szybko i intensywnie, jednak po zakończeniu jej działania ciśnienie drastycznie spada, a nawet jak wykazują badania jest niższe niż przed wypiciem kawy ( a chyba nie o to nam chodziło?). Może właśnie, dlatego, często słyszymy jak inni mówią, że kawa na nich nie działa lub ich usypia. Jeżeli naprawdę nie masz istotnej potrzeby picia kawy- nie rób tego. Jeżeli ją pijesz nie przekraczaj dwóch filiżanek dziennie i pamiętaj, aby nie była zbyt mocna. Bardzo dobrą alternatywą dla kawy jest czerwona herbata, która zawiera tę samą ilość kofeiny, co kawa. Jednak jej działanie jest znacznie bardziej racjonalne- wolniej się wchłania, przez co dłużej pozostaje w organizmie (o to właśnie nam chodziło!). Jest zdrowym "pobudzaczem", który może nam towarzyszyć przez cały dzień bez zbędnych konsekwencji jak w przypadku kawy. Na dodatek spokojnie możemy pić dziennie od 5 do 6 filiżanek. Dodatkowo możemy przypisać jej szereg zasług takich jak m.in.: usuwanie toksyn, regulację przewodu pokarmowego, szybsze trawienie alkoholu, obniżanie ciśnienia krwi. Jeżeli jeszcze zastanawiasz się czy napić się kawy, czy czerwonej herbaty wybór wydaje się oczywisty.

3. "Ruszaj się!"

Tym punktem będzie oczywiście aktywność fizyczna, której niestety nie możemy pominąć. Choć wydaję się to banalne musisz się ruszać. Nie mówię tutaj o kilku godzinnych marszobiegach czy wypoconych godzinach na siłowni, jednak postaraj się być aktywnym. Może to być krótki spacer (czasami wystarczy nawet 20 minut dziennie) czy też rutynowe ćwiczenia, które będziesz systematycznie wykonywał. Nie chodzi o to, abyś czuł się zmęczony, ale twój organizm musi się dotlenić, aby funkcjonować na pełnych obrotach. Ćwiczenia powodują wytwarzanie hormonów szczęścia, czyli endorfin, a ty w rezultacie czujesz więcej radości i energii.

Przedstawione powyżej punkty zagwarantują ci dużego "kopa" energetycznego do działania. Uwierz, że nie wymaga to od ciebie dużego wysiłku, aby je wdrożyć. Pozwolą ci one w dużym stopniu zmienić jakość Twojego życia. Czasami wystarczy naprawdę niewiele, aby radykalnie zmienić tak dużo.

Gabriela Lew